Strona głównaRecenzjaTomasz Grzywaczewski - Życie i śmierć na Drodze Umarłych

Tomasz Grzywaczewski – Życie i śmierć na Drodze Umarłych

To będzie historia o jednym zdaniu, które zabiło książkę.
Autor to przede wszystkim podróżnik, który ma umiejętność organizacji wypraw w niedostępne rejony świata. Tym razem z grupą podobnych mu zapaleńców ruszył na Drogę Umarłych, czyli szlakiem wytyczonym przez palec Stalina. Transpolarna Magistrala Kolejowa miała wieść w rejonie podbiegunowym, łącząc miasta nad rzekami Ob i Jenisej – łącznie 1300 km. Po śmierci Stalina, na którego rozkaz do pracy nad tym horrendalnie bezużytecznym i kosztownym projektem zatrudniono więźniów sowieckich łagrów, budowę przerwano, a linia niszczeje do dziś. Uczestnicy wyprawy chcieli dotrzeć do tzw. łagru zero, czyli położonego najgłębiej na Syberii. Książka jest relacją z tej wyprawy. Wydaje mi się, że warto było oddać ten tekst w ręce ghost writera. Mimo że brak w nim wyraźnych błędów, autor bierze udział w poważnych i obiektywnie fascynujących wydarzeniach, brak jednak w tej relacji niezbędnego ducha, brak umiejętności ciekawego opowiadania. W związku z tym książkę tę należy zakwalifikować do dziedziny dziennikarstwa reporterskiego, nie zaś literatury.

A teraz da capo. Wracam do zdania, które w moich oczach kompletnie zdyskwalifikowało autora. Opisał swoją wizytę w towarzystwie fotoreporterki w domu byłego więźnia sowieckich łagrów, jednego z nielicznych ocalałych budowniczych Drogi Umarłych. Pan Wiesław Krawczyński ma 94 lata; przyjął dziennikarzy w garniturze i pod krawatem. Autor wybrał się do niego w odwiedziny ubrany w powyciągany, sportowy sweter i dżinsy. Po tej informacji straciłem zainteresowanie panem Grzywaczewskim i jego dokonaniami.

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Jacek Komuda: Upadek. Jak straciliśmy I Rzeczpospolitą

Zadawać pytanie, jak doszło do tego, że upadła I Rzeczpospolita, to jak wsadzić kij w gniazdo os i mocno nim potrząsnąć. Każdy z nas,...

Kara Swisher: Burn book. Technologia i ja: historia miłosna

Idąc za ciosem, po rekomendowanej już Państwu „Supremacji” Parmy Olson, rzuciłem się na „Burn Book” Kary Swisher, by pozostać blisko Doliny Krzemowej i jej...

Tosty i kawa, czyli jak odnieść sukces na booktoku

https://youtu.be/QwH3bnJQSLI?si=L3IND-IHNHWOeJP5 Czy lepiej czytać złe książki, czy nie czytać wcale? Jak recenzja jednej książki może odmienić pozycję booktokera? W rozmowie z Karoliną Barbrich – twórczynią...

Monika Raspen: Babel. Pocałunek śmierci

Kobiety w mundurze dziś to oczywistość, ale właśnie mija 100 lat, od kiedy w polskiej policji pojawiły się po raz pierwszy, by pomóc w...

Monika Raspen: Polskie policjantki kontra handlarze kobietami

https://youtu.be/i0PkydxQncI?si=TJaTt2FK6xfNt4ae

Henry Kuttner: Czytelniku, nienawidzę Cię!

To nie jest książka dla osób łatwo ulegających uzależnieniom. Odradzam im też czytanie tej recenzji. Skoro zostali Państwo ze mną, wspomnę, że autor to pisarz...

Parmy Olson: Supremacja

Książka ta nosi podtytuł „Sztuczna inteligencja, CzatGPT i wyścig, który zmieni świat” i została zwycięzcą w konkursie „Financial Times” na biznesową książkę roku. Wcale...
Migalski

Marek Migalski: Czeska lekcja

Kontrowersja to teraz modna sprawa. Bez niej trudno zostać zauważonym w świecie celebrytów i gadających głów. Marek Migalski – doktor habilitowany, politolog – też...
0
Would love your thoughts, please comment.x