Strona głównaGorące nowościSIŁA MIŁOŚCI - Linda Szańska, Agnieszka Lingas-Łoniewska

SIŁA MIŁOŚCI – Linda Szańska, Agnieszka Lingas-Łoniewska

Historia prawie miłosna, prawie gangsterska, na pewno najbardziej dramatyczna ze wszystkich części. O, jak ja lubię tę historię! Dla mnie to typowa książka na relaks. Umiejętnie napisana, trzymająca w napięciu do ostatniego zdania (chociaż wiemy, że końcówka nas nie zaskoczy), dobrze poprowadzona i zbudowana na ciekawych postaciach. Oczywiście prawa konwencji są takie, że wiele rzeczy jest naiwnych, wiele sytuacji zbyt cukierkowych, ale mnie, antagonistce gatunku ten cykl podoba się ciągle i trafia do mnie z niewiadomych przyczyn.

Grzesiek to kolejna postać w grupie Diabła, której losy śledzimy. Cyngiel mafii, człowiek ściana, wydawałoby się, że żadne głębsze uczucia nim nie powodują, jednak po wyciągnięciu z burdelu jednej z dziewczyn – poza zwyczajnymi problemami dnia codziennego (jak na przykład, którego ukraińskiego bossa topimy dzisiaj w betonie) – dochodzi dylemat związany z tym, że uwolniona zakochuje się w wyzwolicielu. Niby to sztampa, do tego destrukcyjna (przecież psychologia mówi o uczuciu do wyobrażenia, a nie do człowieka, kiedy jedna strona jest po silnej traumie), ale to jest tak napisane, że do obojga czuje się sympatię i wszyscy czekamy na ten wielki wybuch. Bo to, że nastąpi, wiadomo…

Lena z kolei jest ostro skrzywdzoną dziewczyną, która była latami niewolnicą ukraińskiej mafii, a teraz wypuszczona na wolność próbuje odnaleźć się w społeczeństwie, które stara się traktować ją normalnie. Zawiązuje przyjaźnie z kobietami Diabła i Anioła, zaczyna zakochiwać się w Grześku. A co najważniejsze, czuje, że jej los jest w jej rękach, że od niczyich decyzji nie zależy i że może pozwolić sobie na niemyślenie o rzeczach prozaicznych. To właśnie Lena jest prowodyrem tego trudnego (no, może trudniejszego niż zwykle) klimatu w tej konkretnej części, ponieważ jej dramat przekłada się na działania Grześka, a jej postawa ofiary determinuje jego zawziętość.

Ich historia splata się powoli, a z kolei jej finał staje się początkiem kolejnej historii. Były momenty, kiedy jak nie jedno, to drugie mnie wkurzało, oj były… Były takie sceny, że myślałam, że jak ona jeszcze raz przeprosi, że żyje, a on po raz kolejny powie, jakim to jest złym gangsterem, niewartym miłości, to sama ich wystrzelam. Ale o tym szybko się zapomina, kiedy wtopi się w ich relację. Kiedy zdamy sobie sprawę, że nasze monologi wewnętrzne też nie są tylko rozsądne i racjonalne.

Przez powieść prowadzą nas Lena i Grzesiek na przemian – poznajemy różne elementy składanki z ich perspektyw. Język jest bardzo przyjazny, przez książkę właściwie leci się bez opamiętania. Dla wprawionego czytelnika to pozycja na raz. Zakończenie otwiera nam kolejny tom w sposób ewidentny i nie ma nawet krztyny wątpliwości, o czym będzie kolejna część. Dałam się wciągnąć w świat poznańskiego syndykatu już na samym początku i czuję, że mi nie przechodzi. To nadal jest dobrze skonstruowana fabuła i mimo wielu schematów, które rzecz jasna zauważa się gołym okiem (ja na przykład zwróciłam uwagę na wiele przerysowań, które jestem w stanie wybaczyć, bo to trochę prawo beletrystyki), chce się wracać do tych bohaterów, czytać dalej te powieści. Polecam, bo to jest fantastycznie lekkie, idealne na wolny wieczór, angażujące od okładki do okładki. Czekam na czwarty tom 🙂

Wydawnictwo: Słowne

Autorka recenzji: Katarzyna Zoń

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments

Jacek Komuda: Upadek. Jak straciliśmy I Rzeczpospolitą

Zadawać pytanie, jak doszło do tego, że upadła I Rzeczpospolita, to jak wsadzić kij w gniazdo os i mocno nim potrząsnąć. Każdy z nas,...

Kara Swisher: Burn book. Technologia i ja: historia miłosna

Idąc za ciosem, po rekomendowanej już Państwu „Supremacji” Parmy Olson, rzuciłem się na „Burn Book” Kary Swisher, by pozostać blisko Doliny Krzemowej i jej...

Tosty i kawa, czyli jak odnieść sukces na booktoku

https://youtu.be/QwH3bnJQSLI?si=L3IND-IHNHWOeJP5 Czy lepiej czytać złe książki, czy nie czytać wcale? Jak recenzja jednej książki może odmienić pozycję booktokera? W rozmowie z Karoliną Barbrich – twórczynią...

Monika Raspen: Babel. Pocałunek śmierci

Kobiety w mundurze dziś to oczywistość, ale właśnie mija 100 lat, od kiedy w polskiej policji pojawiły się po raz pierwszy, by pomóc w...

Monika Raspen: Polskie policjantki kontra handlarze kobietami

https://youtu.be/i0PkydxQncI?si=TJaTt2FK6xfNt4ae

Henry Kuttner: Czytelniku, nienawidzę Cię!

To nie jest książka dla osób łatwo ulegających uzależnieniom. Odradzam im też czytanie tej recenzji. Skoro zostali Państwo ze mną, wspomnę, że autor to pisarz...

Parmy Olson: Supremacja

Książka ta nosi podtytuł „Sztuczna inteligencja, CzatGPT i wyścig, który zmieni świat” i została zwycięzcą w konkursie „Financial Times” na biznesową książkę roku. Wcale...
Migalski

Marek Migalski: Czeska lekcja

Kontrowersja to teraz modna sprawa. Bez niej trudno zostać zauważonym w świecie celebrytów i gadających głów. Marek Migalski – doktor habilitowany, politolog – też...
0
Would love your thoughts, please comment.x