Rebecca F. Kuang – Wojna makowa

Zero sentymentów, tylko ból.

Z przyjemnością prezentuję Państwu sensację wydawniczą. Aż trudno mi uwierzyć, że tak kompletna, przemyślana i doskonale poprowadzona powieść to debiut.

Główna bohaterka Rim jest sierotą, wykorzystywaną do pracy przez przybranych rodziców, którzy trudnią się handlem opium. Pewnego dnia okazuje się, że chcą wydać ją za mąż za starca, który ma zapewnić rodzinie spokojne czerpanie zysków z zakazanego procederu. Rim ma tylko jedną szansę, by wyrwać się z tego układu: zdać do wojskowej akademii, do której dostają się tylko dzieci bogaczy, kształcące się u najlepszych nauczycieli całe życie.

Ten początek zwiastuje książkę należącą do modnego dziś nurtu YA. Ale to tylko pierwsza, można powiedzieć rozgrzewkowa, partia powieści. Bowiem cała historia to opowieść o wojnie, taktyce, brutalności życia, walce, ofiarach, składanych z siebie i z innych, poświęceniu i zemście. Wszystko to rozgrywa się w dalekowschodnich realiach, gdzie ma miejsce brutalność i bezwzględność o odmiennej od europejskiej temperaturze i wyrafinowaniu. To także powieść o świecie ateistów i ich konfrontacji z szamanami, którzy kontaktują się z bogami.

Zalety: wyraziści bohaterowie, niebanalny świat ten realny i ponadzmysłowy, klarowne zasady nimi rządzące, akcja toczy się, stale przyspieszając, zero sentymentów, tylko ból, a o głównej bohaterce starożytni powiedzieliby hic mulier. Wady: pewnie jakieś są, ale nie zdążyłem zauważyć.

Ta książka spodoba się wszystkim, którzy oczekują od literatury czegoś innego niż łzawy romans. Jeszcze na koniec pozwolę sobie na jedno techniczne ostrzeżenie: książka ma ponad 600 stron i nie da się od niej oderwać. Proszę więc siąść do niej w piątek wieczorem, by nie zawalić zawodowego życia.

Książka do kupienia na www.fanbook.store

Podobne wpisy

  • Charles Bukowski – O piciu

    Impertyw pisania i picia – bardzo smutna książka Dość bezrefleksyjnie podszedłem do lektury tej książki i beztrosko oczekiwałem zabawnych historii, związanych z życiem alkoholika, pewnie jednego z najbarwniejszych i najsłynniejszych pijaków wśród pisarzy. Oczywiście jeśli nie liczyć Hemingwaya, Hłaski, Broniewskiego, Kinga i innych… Zanurzyłem się w lekturę wierszy, listów, fragmentów opowiadań i wywiadów, które zebrano…

  • Michel Houellebecq: Uległość

    Większość z nas, przynajmniej ta większość, której nie jest wszystko jedno, z niepokojem myśli o nadchodzących wyborach prezydenckich w Polsce. Bez względu na to, któremu kandydatowi kibicujemy, mamy powody do obaw, bo jakoś nie jest u nas dobrze. Wychodząc naprzeciw tym nastrojom postanowiłem przypomnieć książkę, która równo dziesięć lat temu zbulwersowała Europę. „Uległością” autor potwierdził…

  • Brad Thor – Zanim wybuchnie świat

    Po kilkudziesięciu książkach Ludluma, Clancy’ego czy czarnej serii wydawnictwa AiB wydawało się, że temat zamachów w USA jest na wyczerpaniu. Tym bardziej, że tytuł i streszczenie są do bólu banalne. Proszę jednak nie rezygnować i przeczytać chociaż pierwsze kilka stron. Gwarantuję, że nie zechcą Państwo powieści odłożyć, a zechcą przekonać się, że istnieje happy end. Jedyny zarzut do autora…

  • Bernard Minier: LUCIA

    Francuski autor porzucił komendanta Martina Servaza, którego mieliśmy okazję polubić, czytając siedem powieści. Tomem „Lucia” rozpoczyna nową serię z porucznik Lucią Guerrero w roli głównej. Bohaterka ma nie tylko charakter, ale charakterek. Dlatego nie jest specjalnie lubiana przez swoich szefów. Lubi działać sama, nie oglądając się na resztę zespołu, ale właśnie takie działanie przynosi efekty….

  • Leïla Slimani – W ogrodzie pożądania

    Recenzowałem już Państwu bardzo udaną powieść tej autorki pt. „Kołysanka”. Była ona drugą w kolejności wydaną przez tę pisarkę i tą, za którą otrzymała prestiżową francuską Nagrodę Gancourtów. „W ogrodzie pożądania” to jej literacki debiut, który promowany jest jako Madame Bovary naszych czasów. Slimani opowiada historię nimfomanki. Adele z pozoru jest spełnioną kobietą. Ma męża lekarza, synka, pracuje w redakcji…