Jak smakuje trucizna? Zapytajcie Neil Bradbury

Podtytuł tej książki brzmi: „11 najbardziej śmiertelnych trucizn i historie morderców, którzy ich użyli”. Autor jest profesorem fizjologii i biofizyki. Ma zdecydowanie niekonwencjonalną metodę na szerzenie wiedzy, o czym ta książka świadczy najlepiej. Zapraszam do recenzji książki „Smak trucizny” autorstwa Neil Bradbury.

Każdy rozdział zaczyna się od opisu trucizny, to znaczy czym jest konkretny środek chemiczny, gdzie go można w przyrodzie znaleźć, jak ludzkość go odkryła i do czego wykorzystywała. Potem następuje historia, najczęściej lekarza – w końcu to oni zawsze są w awangardzie nowinek naukowych – który przy pomocy konkretnej substancji postanowił zgładzić któregoś z bliźnich. Poznajemy okoliczności działania, metodę wprowadzenia trucizny w ciało ofiary oraz konsekwencje tego czynu. Często to krzesło elektryczne lub sznur. Autor czytał akta z procesów trucicieli i nie szczędzi nam smakowitych szczegółów zbrodni. Wyjątkowo ciekawe są drogi, jakimi śledczy czy policja dochodzili do stwierdzenia morderstwa, co nie było łatwe przy braku dzisiejszych specjalistycznych laboratoriów oraz z powodu niedostatków wiedzy. Lekarze truciciele często byli równocześnie nowatorami w swoim fachu i uważali swój proceder za niewykrywalny.

Serwując nam swoisty pitawal kryminalny, autor mimochodem wprowadza czytelników w tajniki funkcjonowania ludzkiego ciała i substancji, które mogą zakłócić jego działanie ze skutkiem śmiertelnym. Nabieramy tej wiedzy zupełnie przy okazji. To wyjątkowa lektura, a jaka kształcąca! Nie żałuję, że sięgnąłem po „Smak trucizny” i was również do tego gorąco zachęcam.

Ilość stron: 288

Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis

Podobne wpisy

  • Remigiusz Mróz – Iluzjonista

    W 1988 roku Gerard Edling prowadził śledztwo, które zakończyło się ujęciem i skazaniem sprawcy serii zagadkowych zabójstw. Z racji ich tajemniczego charakteru, w kronikach kryminalnych morderca nazywany był Iluzjonistą – długo zwodził śledczych, a zabójstw dokonywał tak, by dowody wskazywały na inne osoby. Jego ofiar nie łączyło nic poza tym, że na ich skórze znajdował…

  • Remigiusz Mróz – Inwigilacja

    Remigiusz Mróz umie pisać kryminały. Zdanie to brzmi banalnie, ale wbrew pozorom fakt, że ktoś wydaje książki, wcale nie musi świadczyć o jego umiejętnościach pisarskich. Tymczasem młody prawnik ma talent opowiadania intrygujących historii i można mu ufać, że doskonale wie, jak wyglądają kulisy sądowych potyczek i animozji między adwokatami, sędziami i prokuratorami. Bohaterowie „Inwigilacji” to znany już z poprzednich książek…

  • Trup by się uśmiał

    Trup by się uśmiał Na czas kwarantanny polecamy książki wywołujące uśmiech. Mimo że królowa polskiej komedii kryminalnej Joanna Chmielewska już nie żyje, są twórcy, którzy idą wytyczoną przez nią drogą. Prezentujemy wybrane specjalnie dla Państwa kryminały, z których nie wszystkie to nowości, ale przecież śmiech nie ulega dewaluacji w czasie 🙂 Zbrodnia na wczasach NAJGORĘTSZA…

  • Jak Banksy uratował historię sztuki

    Recenzja książki pt. Jak Banksy uratował historię sztuki, autorstwa Kelly Groviera Zanim zabrałem się za tę książkę, nie wiedziałem, że była mi niezbędna. Bardzo rzadko, zdecydowanie za rzadko mam czas i okoliczności, by odwiedzić wirtualną komnatę z historią sztuki. Zdecydowanie za często odwiedzam tę z polityką, ekonomią, z ochotą na co dzień wchodzę do nowości…

  • Katarzyna Bonda: Do cna

    Trzecia powieść z serii, której bohaterem jest Jakub Sobieski, potwierdza, że autorka dochodzi w pisaniu kryminałów do perfekcji. Tym razem zaprasza do lektury o zbrodni, która dosłownie nicuje żołądek na drugą stronę. W żyrardowskim parku znaleziono kości ludzkie jeszcze pachnące rosołem, co wskazuje, że ktoś ugotował i spożył mięso z człowieka. Równocześnie Jakub dostaje zlecenie…

  • BAKER poleca

    Chcesz żyć dwa lata dłużej? Pomyśl, ile możesz zrobić przez dwa lata! W ilu miejscach być, ilu ciekawych ludzi poznać, ilu smakołyków skosztować… A to wszystko tylko dzięki temu, że będziesz czytać książki. Prof. Becca R. Levy (Yale University) dowodzi, że ludzie czytający książki żyja przeciętnie o dwa lata dłużej niż ci, którzy nic nie czytają i nawet dłużej…