Adam Przechrzta: Strażnik Bram

No i jest! Trzeci tom sagi Adama Przechrzty „Strażnik bram” właśnie wylądował, a my… no cóż, już mentalnie odwołujemy wszystkie plany
Jeśli znacie „Antykwariat i salamandrę”, to pamiętacie, jak Janusz Magnuszewski – antykwariusz (podobno skromny… podobno) – wpakował się w świat magii i całkiem nieźle się w nim urządził. Choć, umówmy się, ciągle ma jeszcze sporo do ogarnięcia.
W „Mrocznych drogach” próbował zarobić na żonę, uratować świat i przy okazji przeżyć spotkania ze stworami, w tym ludzkimi, których raczej nie zaprasza się na herbatę. Delikatnie mówiąc, lekko nie miał.
No i teraz pytanie: co jeszcze może pójść gorzej?
Odpowiedź: zapewne wszystko.
Z nieskrywaną ciekawością sięgamy po „Strażnika bram”, bo przecież MUSIMY wiedzieć, jak bardzo życie Janusza może się jeszcze skomplikować.
Kto czyta razem z nami?